22-11-2011 Napisane przez: admin
Napisane przez: admin
W dniu 19 listopada, swój dziewiąty mecz w ramach sezonu 2 ligi, rozegrał MKS Skierniewice, który podejmował na wyjeździe HK Bank Spółdzielczy Żory. Jak się okazało, pomimo iż poprzedni mecz MKS pewnie wygrał u siebie, niestety to spotkanie nie poszło po naszej myśli. Oba zespoły były mniej więcej na tym samym poziomie, a jednak przewaga z jaką kończyli gospodarze była dość wysoka, bowiem ostatecznie MKS Skierniewice przegrał wynikiem 97:79.
Wymarzony start, tak można ocenić pierwsze dziesięć minut tego spotkania. Od samego początku po sam koniec kwarty, duża przewaga 11 punktowa wypracowana w zaledwie pięć minut. Dzięki świetnej skuteczności w ataku, przy czym dobrej obronie mogliśmy utrzymywać cały czas korzystny wynik. Kwarta zakończyła się wynikiem 13:24
Niestety, wszystko odwróciło się na naszą niekorzyść w drugiej ćwiartce. To gospodarze przejęli inicjatywę, mądrze wymuszali faule wykonując perfekcyjnie osobiste. Oczywiście nie tylko w tym aspekcie spisali się zawodnicy Hawajskich Koszul, ponieważ konsekwentnie potrafili wymuszać straty naszego zespołu, piłki w aut czy niecelne podania zawodników MKS-u kończyły się celnymi kontrami zawodników przeciwnej drużyny. Taka gra doprowadziła do znacznego zredukowania strat, jedynie do 4 punktów. Po pierwszej połowie na tablicy mieliśmy wynik 38:42.
Przyszedł czas, na trzecią kwartę, na dziesięć minut, w którym drużyna gospodarzy swoim atakiem i obroną pozwoliła, by MKS Skierniewice był zwykłym statystą na boisku, który uporczywie stara się wnieść coś do gry, ale nie wiadomo dlaczego nic mu nie wychodzi. Takie porównanie idealnie pasuje do tego co miało miejsce na placu gry, żadnym sposobem nie dało się zatrzymać rozpędzonej maszyny jaką była drużyna z Żorów. Wynik po trzech kwartach stanął na 64:57.
Ostatnie dziesięć minut, ostatni moment by walka jaką wykazywali się zawodnicy ze Skierniewic, przełożyła się na punkty. Tak się nie stało, „Hawajskie Koszule” były już nie do zatrzymania, ani rzuty za 3 punkty, ani penetracje, po prostu nic nie dawało korzyści Skierniewiczanom w końcówce tego spotkania. Początek meczu wyglądał identycznie jak koniec, tyle że role drużyn się zamieniły na naszą niekorzyść. Reszta kwart prócz pierwszej, nie potoczył się tak jak miały się potoczyć, choć wszystko z początku wyglądało idealnie, z czasem zanikało i było już tylko coraz gorzej. Spotkanie zakończyło się wynikiem 97:79.
Po raz kolejny pokazaliśmy, że mecze na wyjeździe sprawiają nam duży kłopot, lecz trzeba wyciągnąć z tego wnioski i zostawić za sobą tę porażkę. Najważniejsze jest, by w następnym meczu zagrać jak najlepiej i pokazać się z dobrej strony, dlatego z tego miejsca zapraszam wszystkich kibiców, na sobotnie spotkanie MKS-u Skierniewice, które odbędzie się na hali przy ul. Pomologicznej, gdzie nasi koszykarze zmierzą się z GTK Fluor Britam Gliwice. Serdecznie zapraszamy do wpierania naszych zawodników !!
14-11-2011 Napisane przez: admin
W dniach 11-13 listopada 2011 roku, w Nowym Targu został zorganizowany Puchar Tatr na którym walczą reprezentacje poszczególnych województw . Na tym turnieju, nie mogło zabraknąć reprezentacji województwa Łódzkiego, w skład której wchodzi dwóch zawodników Ósemki Skierniewice, Bartosz Rochmiński oraz Jan Jesiotr. Oboje z nich spisali się równie bardzo dobrze, zanotowali dobre występy, mimo iż drużyna woj. Łódzkiego zajęła siódme miejsce w ogólnej klasyfikacji. Najlepszymi zespołami turnieju, okazały się województwa Śląskie, Małopolskie oraz Dolnośląskie. Podczas pobytu w Nowym Targu zawodnicy mieli przyjemność zobaczyć pokazowy trening przeprowadzony przez trenera reprezentacji Polski (U-14), oraz trenera Szkoły Mistrzostwa Sportowego Cetniewo. Spędzone dni podczas Pucharu Tatr, na pewno były wykorzystane w jak najlepszy sposób, by pomóc w dalszym rozwoju umiejętność indywidualnych i nie tylko, świadczą o tym przede wszystkim pozytywne wrażenia naszych kadrowiczów.
12-11-2011 Napisane przez: admin
Wyśmienite zwycięstwo MKS-u Skierniewice w sobotni wieczór 12 listopada. Na hali przy ulicy Pomologicznej drużyna Łukasza Mąkolskiego podejmowała KKS Mickiewicz-Romus Katowice. Ósma kolejka 2 ligi okazała się bardzo przyjemna zarówno dla całej drużyny, jak i szczególnie dla jednego z jej zawodników, bowiem specjalnie wyróżniony na portalu polskikosz.pl, został kapitan oraz jednocześnie grający trener Łukasz Mąkolski, który jako pierwszy zdobył triple-double w tym sezonie rozgrywek 2 ligi. Był to na prawdę nieprzeciętny wyczyn, gdyż zdobyte triple-double, nie było na pograniczu liczby 10 w punktach, zbiórkach bądź asystach, tylko pewne 22,16,13. Nie można zapomnieć również o pozostałych zawodnikach, bez których trudno byłoby kapitanowi o takie zdobycze. Po tym meczu, MKS Skierniewice znalazł się na 11. lokacie w tabeli.
Świetny początek meczu w wykonaniu Adama Beta, postanowił we własny sposób rozstrzygnąć jak ma wyglądać pierwsze cztery minuty tego spotkania. Run 9:2 w jego wykonaniu, oraz dołożone potem 4 oczka przez Mateusza Krawca i Krystiana Świecha, pozwoliły na swobodne prowadzenie 13 do 2 po połowie pierwszej kwarty. MKS stale utrzymywał prowadzenie i nie pozwolił gościom na odrobienie strat. Stan wyniku po pierwszej ćwiartce to 24:16.
Druga kwarta nadal podtrzymywała korzystny wynik dla gospodarzy, mimo iż drużyna z Katowic lepiej rozegrała te dziesięć minut, to wciąż zawodnicy MKS-u starali się podtrzymywać prowadzenie, co dawało efekty, a nawet powiększyło przewagę o 3 punkty. W satysfakcjonujący dla nas sposób, zakończyliśmy pierwszą połowę meczu. Efektywna gra na samym początku bardzo opłaciła się naszym zawodnikom oraz bardzo umiejętnie potrafili podtrzymywać dystans od Katowiczan. Wynik na tablicy po dwudziestu minutach spotkania to 49:38.
Następna kwarta, była zdecydowanie bardziej wyrównana, na boisku widać było przemianę zawodników przyjezdnych. Taka przemiana, mimo iż na prawdę robiła wrażenie , to nie była wystarczająco mocna na naszych graczy, którzy byli w tym spotkaniu bezkonkurencyjni. Tylko, kiedy goście chcieli odrobić kilka oczek, Skierniewiczanie natychmiast odpowiadali z dużym hukiem. Taka gra widać było, że spodobała się publiczności, która starała się bardziej niż w poprzednich spotkaniach wspierać swoich zawodników poprzez choćby oklaskiwanie ich efektywnych a zarazem efektownych akcji. Tablica wskazywała wynik po trzeciej kwarcie 69:57.
Ostatnia kwarta była wisienką na torcie jaki sprezentowali nam zawodnicy MKS-u Skierniewice. Egzekucja w ataku, inaczej tego nie dało się nazwać. Rzucanie do kosza, celne rzucanie, nie sprawiało gospodarzą żadnych kłopotów. Odpowiedzi gości, przy takich seriach zdobyczy punktowych naszych zawodników, były znikome i niezauważalne. Na trzy i pół minuty przed końcem, na boisku zameldowali się gracze rezerwowi, którzy na prawdę nie tracili czasu by wejść dobrze w mecz, tylko od razu pokazali się z jak bardzo dobrej strony. Spotkanie zakończyło się wynikiem 104:75.
Na tak dobry mecz w wykonaniu MKS-u Skierniewice na własnej hali, czekaliśmy z niecierpliwością. Mamy nadzieję, że dzięki takim spotkaniom, Skierniewiczanie bardziej przekonają się do koszykówki i chętniej będą zaglądać na to, jak ich drużyna radzi sobie na parkietach 2 ligi. Serdecznie chcielibyśmy podziękować tym, którzy przybyli w sobotni wieczór na halę by obejrzeć ten jakże udany mecz. Zapraszamy do śledzenia poczynań naszych koszykarzy i odwiedzania hali przy Pomologicznej, kiedy tylko MKS gra mecz w roli gospodarza, bo wszystkie zwycięstwa, są dedykowane w większości dla kibiców.
Statystyki z meczu
Gracze:
Świech: 26 pkt || Mąkolski: 22 pkt, 16 zb, 13 as (4×3pkt) (triple-double)|| Bet: 12 pkt, 6 zb, 6 as|| Krawiec: 12 pkt || Czaplicki: 8 pkt || Tradecki: 8 pkt || Zieliński: 7 pkt || Żelisławski: 7 pkt || Sikorski: 2 pkt || Sas: 0 pkt || Małek: 0 pkt
Drużyna:
Z gry: 40/59 || Za 2 pkt: 31/ 42 || Za 3 pkt: 9/17 || Za 1 pkt: 15/15 || ZB: 45 || AS: 31 || S:25 || P: 7 || B:5 || PKT: 104
11-11-2011 Napisane przez: admin
09-11-2011 Napisane przez: admin
W środę dnia 9 listopada o godzinie 20:00 odbył się mecz w ramach pierwszej rundy Pucharu PZKosz. Drużyna ze Skierniewic w roli gospodarza podjęła pierwszoligowy zespół MKS Start Lublin. Świetny mecz w wykonaniu MKS-u Skierniewice szczególnie w drugiej połowie, gdzie trzecią i czwartą kwartę wygraliśmy łącznie 20 punktami. Spotkanie zakończyło się wynikiem 86:77.
Pierwsza kwarta, szczególnie sam początek należał do drużyny przyjezdnej. Nasi zawodnicy, nie potrafili umieścić piłki w koszu w żaden sposób, próbowali rzutów za 3 punkty oraz rzutów z półdystansu, niestety tylko nieliczne wpadały. Sytuacja odwróciła się na szczęście po pięciu minutach gry, oddaliśmy kilka celnych rzutów i ostatecznie doszliśmy na 3 punkty straty. Po dziesięciu minutach na tablicy widniał wynik 16:19.
Następna kwarta zdecydowanie utwierdziła to, że drużyna z Lublina nie bez powodu gra w pierwszej lidze. W całej kwarcie, goście oddali pięć celnych rzutów za 3 punkty, przy czym świetnie bronili. Bardzo dużo niecelnych rzutów oddanych w tej kwarcie przez naszych zawodników spowodowało, że goście bez problemu przeprowadzali kontry, po których najczęściej zdobywali punkty. Ostatecznie, po pierwszej połowie wynik zatrzymał się na 33:44.
Po pierwszej połowie, widać było wysoki poziom zawodników pierwszej ligi, jednak w tej kwarcie udowodniliśmy, że pomimo słabego początku sezonu w 2 lidze, w Pucharze PZKosz potrafimy wygrywać z lepszymi. Poprawienie przede wszystkim obrony oraz polepszenie gry w ataku pozwoliło na serie zdobyczy punktowych naszych zawodników. Gra przez okres tych dziesięciu minut, była aż tak dobra, że ze straty 11 punktowej, udało się nam wyjść na 3 punkty przewagi. Po trzydziestu minutach gry, tablica wskazywała wynik 63:60
Ostatnia kwarta, to nadal świetne tępo gry MKS-u Skierniewice. Drużyna Łukasza Mąkolskiego, ani przez chwilę nie pomyślała by zaprzestać skutecznego atakowania przeciwnego kosza. Dzięki takiej grze, po niespełna pięciu minutach gry, potrafiliśmy wyjść na 10 punktowe prowadzenie. Do samego końca spotkania, utrzymywała się przewaga gospodarzy, która gwarantowała pewne zwycięstwo. W taki sposób, w pierwszej rundzie Pucharu PZKosz, drużyna ze Skierniewic wygrała swój mecz z pierwszoligowym MKS-em Start Lublin, wynikiem 86:77.
Dziękujemy wszystkim kibicom za przybycie na mecz, oraz serdecznie zapraszamy na spotkanie VIII kolejki 2 ligi, w którym to MKS Skierniewice zmierzy się z KKS Mickiewicz-Romus Katowice. Mecz odbędzie się 12 listopada na hali przy ulicy Pomologicznej, o godzinie 18:00. Zapraszamy !
Statystyki z meczu
Gracze:
Mąkolski: 24 pkt (4×3)|| Świech: 18 pkt, 11 zb (double-double) || Zieliński: 15 pkt, 6 zb|| Krawiec: 12 pkt || Bet: 9 pkt || Tradecki: 8 pkt || El-Ward: 0 pkt || Żelisławski: 0 pkt || Sas: 0 pkt || Sikorski: 0 pkt
Drużyna:
Z gry: 31/72 || Za 2 pkt: 22/ 50 || Za 3 pkt: 9/22 || Za 1 pkt: 11/12 || ZB: 26 || AS: 9 || S:17 || P: 4 || B:2 || PKT: 77
08-11-2011 Napisane przez: admin
W ramach siódmej kolejki 2 ligi, dnia 5 listopada MKS Skierniewice rozegrał swój wyjazdowy mecz w Katowicach, z tamtejszym KS AZS AWF Katowice. Przed spotkaniem Skierniewiczanie znajdowali się na dwunastym miejscu w tabeli, zaś gospodarze zajmowali szóstą lokatę.
Niestety, mecz nie odbył się po naszej myśli, pierwsze dziesięć minut przesądziło o wyniku spotkania. Gospodarze rzucili punkty jako pierwsi i szli za ciosem powiększając przewagę, po trzech minutach gry na tablicy widniał wynik 11:4. Był również moment dobrej gry gości w którym udało się dojść na cztery punkty straty, lecz to był tylko moment i zawodnicy z Katowic szybko udowodnili Skierniewiczanom, że ta kwarta należy do nich. Cztery celne rzuty za 3 punkty, oraz wykorzystane kontry, pozwoliły, by wynik przez 5 minut zmienił się bardzo niekorzystnie dla MKS-u. Kwarta, w której ani razu nie wyszliśmy na prowadzenie. Wynik po pierwszej ćwiartce to 33:15.
Szansa na odrobienie straty punktowej nadal istniała, gdyż pomimo dość dużej przewagi gospodarzy, MKS nie poddawał się i starał się grać najlepiej jak tylko mógł. Starał się i widać było tego efekty i choć przewaga utrzymywała się, można było zobaczyć duże zaangażowanie w grę dzięki, której zespół z Katowic nie zdołał dokończyć tego, co zaczął od początku meczu i nie rozprawił się ostatecznie z naszymi zawodnikami. Wynik po bardzo ciężkiej pierwszej połowie spotkania to 51:32.
Przerwa między drugą a trzecią kwartą pozwoliła na skorygowanie błędów popełnianych wcześniej i dał możliwość nowego spojrzenia na ten mecz. Jakże cenne musiały być wskazówki udzielone w szatni przez trenera oraz jak bardzo zdeterminowani wyszli nasi zawodnicy na przedostatnią kwartę, można było zobaczyć już na samym początku. Serie punktów zdobywanych przez MKS i świetna obrona, pozwoliła dojść gościom na zaledwie 7 punktów straty do gospodarzy, a jak warto przypomnieć, na koniec pierwszej połowy strata ta sięgała aż 18 punktów. Na przerwę przed ostatnimi dziesięcioma minutami drużyny schodziły z boiska przy wyniku 65:58.
Wyczyn z poprzedniej kwarty był na prawdę znakomity. Można byłoby pomyśleć, że nasi gracze są tak zdeterminowani by wygrać to spotkanie i pokazać swoją siłę. Niestety tak nie było, ponieważ z tamtej poprzedniej gry, którą się tak zachwycaliśmy nie zostało praktycznie nic. Żeby wygrać mecz, trzeba było zagrać na jeszcze wyższym poziomie niż w poprzedniej ćwiartce, nie udało się tego wykonać, być może wysiłek jakiemu zostali poddani nasi zawodnicy w trzeciej kwarcie był tak duży, że nie potrafili wytrzymać dalej takiego tępa. To wcale nie jest złe usprawiedliwienie tego, że MKS przegrał ostatnią kwartę 19 do 14, ponieważ ławka rezerwowych nie wyglądała tak świetnie, jak choćby z meczu poprzedniego gdzie wygraliśmy z Jaworznem, ale warto podkreślić, że rotacja składu w tym spotkaniu była na prawdę bardzo mała. Mecz zakończył się wynikiem 84:72.
Co prawda przegraliśmy ten mecz, wszystko rozstrzygnęło się na samym początku, ale warto zauważyć to, że to spotkanie wcale nie było takie jednostronne. Potrafiliśmy pomimo dużej straty punktowej, zawalczyć i pokazać, że w ostatnim sezonie piąte miejsce w tabeli to nie był jakiś przypadek, tą drużynę stać na prawdę na dobre wyniki.
Dziękujemy wszystkim, którzy nadal trzymają za nas kciuki i wierzą w nasze wygrane, bo jest to na prawdę bardzo ważne.
Statystyki z meczu
Gracze:
Czaplicki: 19 pkt || Świech: 15 pkt || Tradecki: 13 pkt|| Mąkolski: 11 pkt, 7 as || Zieliński: 8 pkt || Krawiec: 6pkt || Żelisławski: 0 pkt || Sas: 0 pkt || Sikorski: 0 pkt
Drużyna:
Z gry: 31/57 || Za 2 pkt: 27/ 46 || Za 3 pkt: 4/11 || Za 1 pkt: 6/9 || ZB: 15 || AS: 12 || S:13 || P: 3 || B:1 || PKT: 72
05-11-2011 Napisane przez: admin
31-10-2011 Napisane przez: admin
Dnia 29 października swój szósty mecz ligowy rozegrał MKS Skierniewice, który był jego gospodarzem. Przeciwnikiem Skierniewiczan była drużyna MCKiS Jaworzno, który po V kolejkach zajmowała piąte miejsce w tabeli, zaś MKS trzynaste. Ten mecz był szczególny dla naszej drużyny, bowiem swój udany debiut zaliczył nowy zawodnik Adam Bet, który na boisku spędził 25 minut przy czym jego wkład w wygraną był na prawdę duży.
Pierwszą kwartę nasi zawodnicy zaczęli wyśmienicie, mądre zachowywanie się w ataku bez zbędnych strat, oraz świetna obrona. To jest coś, czego brakowało niekiedy naszym zawodnikom w poprzednich meczach. Skierniewiczanie swoje okazje wykorzystywali w różne sposoby, jednymi z nich były rzuty za trzy punkty, którymi popisali się Przemysław Tradecki trafiając trzykrotnie, oraz Łukasz Mąkolski dwukrotnie. Wynik tej kwarty satysfakcjonował gospodarzy, ponieważ po dziesięciu minutach wygrywali 27:11. Była to najlepsza kwarta w wykonaniu MKS-u.
Następna kwarta nadal podtrzymywała dobry poziom meczu, mimo że była nieco gorsza od poprzedniej. Pięć minut gry punkt za punkt, po czym skuteczna gra w ataku gości, pozwoliła zbliżyć się im na siedem punktów straty. Różnica ta nie zmieniła się znacznie, aż do końca pierwszej połowy. Po dwudziestu minutach spotkania, nasi zawodnicy schodzili do szatni wygrywając dziewięcioma punktami, 46 do 37.
Po przerwie koszykarze MKS-u wyszli zdeterminowani, by dokończyć to co zaczęli w pierwszej kwarcie i wygrać w jak najlepszym stylu ze swoim przeciwnikiem. Swoje założenia wykonali, ponieważ bardzo dobra gra w ataku pozwoliła na wykorzystywanie swoich szans i zdobywanie punktów. Mało rzutów za trzy punkty, tylko pewne punkty z pod kosza, tak prezentowała się gra gospodarzy w trzeciej kwarcie, po której na tablicy widniał wynik: 68 do 55.
Ostatnie dziesięć minut to cały czas wyrównana gra. Drużyna z Jaworzna nie zbliżała się do gospodarzy, a MKS nie odskakiwał od gości. Do samego końca meczu utrzymywała się ta sama przewaga trzynastu punktów. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 87:74.
Mecz stał na wysokim poziomie, widać znaczną poprawę w grze MKS-u Skierniewice. Wiele do gry wniósł również nowy nabytek Skierniewiczan. Takie zwycięstwa umacniają nas w przekonaniu, że słaby początek sezonu, to już przeszłość. Dziękujemy kibicom, za przybycie na mecz i wspieranie naszych zawodników. Gramy dla Was !
Statystyki z meczu
Gracze:
Świech: 23 pkt, 7 zb || Mąkolski: 18 pkt, 10 zb (double-double) || Czaplicki: 12 pkt, 10 zb (double-double)|| Zieliński: 12 pkt || Tradecki: 9pkt, 5 as (3×3) || Krawiec: 6pkt || Żelisławski: 3 pkt || Bet: 2pkt, 8 as || Sas: 2 pkt || Sikorski: 0 pkt || Małek: 0 pkt || Pigoń: 0 pkt
Drużyna:
Z gry: 35/57 || Za 2 pkt: 28/ 48 || Za 3 pkt: 7/19 || Za 1 pkt: 10/11 || ZB: 38 || AS: 23 || S:9 || P: 7 || B:1 || PKT: 87
Młodzieżowcy:
Swoje mecze rozegrały również młodzieżowe zespoły Ósemki Skierniewice.Trzeci mecz sezonowy stoczyli Kadeci(u-16), którzy wygrali swoje wyjazdowe spotkanie z Jordanem Łódź 32:64 , kontrolując je do samego końca. W drużynie Łukasza Mąkolskiego widać duże postępy indywidualne, oraz całego zespołu. To trzecia wygrana, na trzy rozegrane mecze w sezonie Kadetów. Następny mecz dnia 20 listopada, Kadeci rozegrają jako gospodarze, przeciwnikiem będzie Księżak Łowicz, który obecnie zajmuje drugie miejsce. Po trzech kolejkach ligi, Ósemka Skierniewice pozostaje liderem w swojej grupie. Gratulacje dla zawodników oraz trenera.
Punkty zdobywali:
Jesiotr Jan: 19 || Nowicki Kamil: 13 || Bednarek Przemysław: 7 || Froń Kamil: 7 || Rochmiński Bartek: 6 || Czuba Mateusz: 6 || Adamiec Dawid: 5 || Strzelecki Maciej: 1
Niestety bolesnej porażki doznali Młodzicy(u-14), którzy ulegli najlepszej drużynie w lidze, ŁKS-owi 39 : 146. Przegrana ta, być może nie była by tak dotkliwa, gdyby w składzie trenera Adriana El-Warda pojawiło się dwóch nieobecnych zawodników. Przegrana ta spowodowała, że Młodzicy spadli na czwarte miejsce w lidze. Wierzymy że 5 listopada, w Pabianicach, drużyna U-14 odniesie swoje drugie zwycięstwo.
Punkty zdobywali:
Kuba Zając: 16 || Kacper Dominiak: 11 || Maks Ligman: 6 || Piotr Skrzypiński: 2 || Rafał Skura: 2 || Beniamin Ligman: 1 || Mateusz Dominiak: 1
25-10-2011 Napisane przez: admin




































