12-11-2011 Napisane przez: admin
Wyśmienite zwycięstwo MKS-u Skierniewice w sobotni wieczór 12 listopada. Na hali przy ulicy Pomologicznej drużyna Łukasza Mąkolskiego podejmowała KKS Mickiewicz-Romus Katowice. Ósma kolejka 2 ligi okazała się bardzo przyjemna zarówno dla całej drużyny, jak i szczególnie dla jednego z jej zawodników, bowiem specjalnie wyróżniony na portalu polskikosz.pl, został kapitan oraz jednocześnie grający trener Łukasz Mąkolski, który jako pierwszy zdobył triple-double w tym sezonie rozgrywek 2 ligi. Był to na prawdę nieprzeciętny wyczyn, gdyż zdobyte triple-double, nie było na pograniczu liczby 10 w punktach, zbiórkach bądź asystach, tylko pewne 22,16,13. Nie można zapomnieć również o pozostałych zawodnikach, bez których trudno byłoby kapitanowi o takie zdobycze. Po tym meczu, MKS Skierniewice znalazł się na 11. lokacie w tabeli.
Świetny początek meczu w wykonaniu Adama Beta, postanowił we własny sposób rozstrzygnąć jak ma wyglądać pierwsze cztery minuty tego spotkania. Run 9:2 w jego wykonaniu, oraz dołożone potem 4 oczka przez Mateusza Krawca i Krystiana Świecha, pozwoliły na swobodne prowadzenie 13 do 2 po połowie pierwszej kwarty. MKS stale utrzymywał prowadzenie i nie pozwolił gościom na odrobienie strat. Stan wyniku po pierwszej ćwiartce to 24:16.
Druga kwarta nadal podtrzymywała korzystny wynik dla gospodarzy, mimo iż drużyna z Katowic lepiej rozegrała te dziesięć minut, to wciąż zawodnicy MKS-u starali się podtrzymywać prowadzenie, co dawało efekty, a nawet powiększyło przewagę o 3 punkty. W satysfakcjonujący dla nas sposób, zakończyliśmy pierwszą połowę meczu. Efektywna gra na samym początku bardzo opłaciła się naszym zawodnikom oraz bardzo umiejętnie potrafili podtrzymywać dystans od Katowiczan. Wynik na tablicy po dwudziestu minutach spotkania to 49:38.
Następna kwarta, była zdecydowanie bardziej wyrównana, na boisku widać było przemianę zawodników przyjezdnych. Taka przemiana, mimo iż na prawdę robiła wrażenie , to nie była wystarczająco mocna na naszych graczy, którzy byli w tym spotkaniu bezkonkurencyjni. Tylko, kiedy goście chcieli odrobić kilka oczek, Skierniewiczanie natychmiast odpowiadali z dużym hukiem. Taka gra widać było, że spodobała się publiczności, która starała się bardziej niż w poprzednich spotkaniach wspierać swoich zawodników poprzez choćby oklaskiwanie ich efektywnych a zarazem efektownych akcji. Tablica wskazywała wynik po trzeciej kwarcie 69:57.
Ostatnia kwarta była wisienką na torcie jaki sprezentowali nam zawodnicy MKS-u Skierniewice. Egzekucja w ataku, inaczej tego nie dało się nazwać. Rzucanie do kosza, celne rzucanie, nie sprawiało gospodarzą żadnych kłopotów. Odpowiedzi gości, przy takich seriach zdobyczy punktowych naszych zawodników, były znikome i niezauważalne. Na trzy i pół minuty przed końcem, na boisku zameldowali się gracze rezerwowi, którzy na prawdę nie tracili czasu by wejść dobrze w mecz, tylko od razu pokazali się z jak bardzo dobrej strony. Spotkanie zakończyło się wynikiem 104:75.
Na tak dobry mecz w wykonaniu MKS-u Skierniewice na własnej hali, czekaliśmy z niecierpliwością. Mamy nadzieję, że dzięki takim spotkaniom, Skierniewiczanie bardziej przekonają się do koszykówki i chętniej będą zaglądać na to, jak ich drużyna radzi sobie na parkietach 2 ligi. Serdecznie chcielibyśmy podziękować tym, którzy przybyli w sobotni wieczór na halę by obejrzeć ten jakże udany mecz. Zapraszamy do śledzenia poczynań naszych koszykarzy i odwiedzania hali przy Pomologicznej, kiedy tylko MKS gra mecz w roli gospodarza, bo wszystkie zwycięstwa, są dedykowane w większości dla kibiców.
Statystyki z meczu
Gracze:
Świech: 26 pkt || Mąkolski: 22 pkt, 16 zb, 13 as (4×3pkt) (triple-double)|| Bet: 12 pkt, 6 zb, 6 as|| Krawiec: 12 pkt || Czaplicki: 8 pkt || Tradecki: 8 pkt || Zieliński: 7 pkt || Żelisławski: 7 pkt || Sikorski: 2 pkt || Sas: 0 pkt || Małek: 0 pkt
Drużyna:
Z gry: 40/59 || Za 2 pkt: 31/ 42 || Za 3 pkt: 9/17 || Za 1 pkt: 15/15 || ZB: 45 || AS: 31 || S:25 || P: 7 || B:5 || PKT: 104
































