02-08-2011 Napisane przez: admin
- Mógłby pan przybliżyć nam w kilku zdaniach swoją osobę?
- Mam 33 lata, jestem żonaty. Moja rodzina to : żona Kinga i dwóch synów: pięcioletni Dorian i trzyletni Goran. Pracuję jako nauczyciel wychowania fizycznego oraz trener grup młodzieżowych w Miejskim Klubie Sportowym „ Ósemka” Skierniewice, w którym od niedawna pełnię społecznie funkcję prezesa zarządu.
- Gratuluję. Jakie są pana pierwsze odczucia w nowej roli?
- Przede wszystkim chciałbym podziękować członkom stowarzyszenia MKS Ósemka Skierniewice za zaufanie jakim mnie obdarzyli wybierając na to stanowisko.
- Nowe stanowisko to także nowe wyzwania.
- Tak, z pewnością, ale nie obawiam się podejmować nowych wyzwań. Od ponad 20 lat jestem związany ze środowiskiem koszykarskim, początkowo jako gracz, później także szkoleniowiec. Jako zawodnik reprezentowałem barwy wielu klubów na różnych szczeblach rozgrywkowych począwszy od III a na I lidze kończąc. Miałem możliwość współpracy z wieloma prezesami reprezentującymi różne sposoby i formy zarządzania klubem sportowym. Współpracowałem także przy organizacji Powiatowej Gimnazjalnej Ligi Koszykówki oraz przy projekcie edukacyjnym „Trio Basket w Z.S.I.”, który okazał się największą tego typu imprezą w historii miasta. Podsumowując, jestem pewien, że na stanowisku prezesa uda mi się owocnie wykorzystać zdobyte przez lata doświadczenia.
- Jaką wizję przyszłości klubu ma nowy prezes Ósemki?
- Na pewno chciałbym podtrzymać dobrą passę koszykówki w naszym mieście. Piąte miejsce MKS Skierniewice w rozgrywkach II ligi ( klubu ściśle współpracującego z „Ósemką” Skierniewice, którego trzon tworzą wychowankowie naszego klubu) oraz 7-me miejsce na M.P. naszych kadetów to w dużej mierze sukcesy mojego poprzednika Macieja Pigonia, któremu chciałbym w tym miejscu serdecznie podziękować za lata prezesury oraz czas poświęcony na rozwój skierniewickiej koszykówki. Osobiście mam nadzieję na dalsze rozszerzenie sekcji koszykówki dziewcząt w naszym klubie oraz zwiększenie zajęć pozalekcyjnych w zakresie naszej dyscypliny w szkołach podstawowych.
- A jak wygląda sytuacja klubu na dzień dzisiejszy?
- Dobrze. Mamy obsadzoną kadrę trenerską prawie we wszystkich prowadzonych rocznikach.
Grupa kadetów będzie prowadzona przez Łukasza Mąkowskiego, żakami będzie zajmował się Jacek Zieliński, a kadra juniorek oraz chłopców U14 będzie szkolona przeze mnie. Ponadto zajęcia w szkołach prowadzić będą: Jakub Markowski i Paweł Jaskuła. Jedyną niewiadomą na dzień dzisiejszy jest stanowisko szkoleniowca kadry juniorów U18. Trener Wiercioch prowadzący z sukcesami ten zespół w poprzednim sezonie jeszcze po rozgrywkach wyrażał chęć dalszej pracy w klubie, jednak do dnia dzisiejszego pomimo wielokrotnych próśb o odpowiedź na zapytanie o przedłużenie umowy z klubem trener zwleka z decyzją. Osobiście mam nadzieję na dalszą wspólpracę.
- A jak będzie wyglądała sytuacja gdyby trener nie zdecydował się na dalszą pracę w klubie?
- Gonią nas terminy, niedługo rusza nowy sezon. Chłopcy z grupy trenera Wierciocha są na dzień dzisiejszy praktycznie bez żadnych przygotowań. W takiej sytuacji jeżeli dotychczasowy szkoleniowiec nie określi się do połowy sierpnia, będę zmuszony poszukać innej osoby na to stanowisko. Mam jednak nadzieję na pomyślne zakończenie sprawy po powrocie kadry szkoleniowej z obozu przygotowawczego.
- Ruszyły więc już przygotowania grup do przyszłego sezonu?
- Tak, od 24 lipca ćwiczymy na własnych obiektach, a 4 sierpnia wyjeżdżamy na 10-cio dniowy obóz nad morze do Nowęcina koło Łeby.
-Czy w planach są już jakieś turnieje dla grup młodzieżowych?
- Oczywiście, w dniach 14-17 września organizujemy przy współpracy z Urzędem Miasta Skierniewice międzynarodowy turniej dla chłopców. Będzie to Memoriał Witolda Wojdy- prezesa „Ósemki”- człowieka bez którego nie byłoby obecnych sukcesów skierniewickiej koszykówki.
- Przejdźmy do trudniejszych tematów. Jaka jest sytuacja finansowa klubu?
- W ubiegłym sezonie nasz klub osiągnął duży sukces sportowy – 7m na MP kadetów. Sytuacja ta spowodowała mocne nadwyrężenie budżetu. Ogromna część środków finansowych przeznaczonych na działalność klubu została wydana na przygotowania i wyjazdy drużyny kadetów .Odbywało się to niestety kosztem innych grup wiekowych. Trudno jednak kogokolwiek winić. Chłopcy przechodzili do dalszych etapów rozgrywek walcząc o to na parkiecie. Paradoksalnie doszło do sytuacji, w której trzeba byłoby ubezpieczyć się od sukcesów, a uważam, że na tym nie można oszczędzać. Do końca roku zostało 5 miesięcy W przyszłości mam nadzieję na zwiększenie współpracy z miastem w takich przypadkach. Do końca roku zostało 5 miesięcy i mam nadzieje, przy racjonalnym gospodarowaniu środkami uda nam się zakończyć rok bez długów.
- Jest pan także czynnym zawodnikiem II ligowego MKS Skierniewice, czy któryś z czołowych zawodników ma szansę na występy w drużynie seniorów?
- Zarówno jako prezes jak i zawodnik życzyłbym sobie by przechodzenie naszych młodzieżowców do seniorskiej drużyny z naszego miasta było naturalną drogą rozwoju zawodników naszego klubu. Oczywiście trzeba pamiętać, że najstarsi gracze w „Ósemce” mają dopiero po 16-17 lat i muszą jeszcze zdobyć zarówno odpowiednie doświadczenie jak i przygotowanie fizyczne, by móc rywalizować na drugoligowych parkietach.
- Na zakończenie proszę przedstawić obecny skład zarządu .
Poza mną na stanowisku prezesa, pozostają znane już nazwiska:
Maciej Pigoń – Wiceprezes
Mariusz Podkoń –Wiceprezes
Łukasz Mąkolski-Wiceprezes
Piotr Sikorski – Skarbnik

































